...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cosplay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cosplay. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 listopada 2017

Kolejny Opolcon

Właśnie sobie uświadomiłam, że to już piąty Opolcon i piąty rok, w którym dzielnie pomagam w jego organizacji. Zaczynałam od akredytacji, skończyłam na własnej cosplayowej sekcji, z konkursem, gośćmi, salami i atrakcjami. 
I wiecie co? Na dwa tygodnie przed konwentem zawsze nienawidzę się za to, że się na to zdecydowałam, w trakcie zaczyna się we mnie budzić to wszystko, co mnie kiedyś do tego podkusiło, a po konwencie czuję się napompowana całą to pozytywną energią. Bo się udało, bo wyszło, bo ludzie byli zadowoleni, bo nie siedzę tylko na tyłku marudząc, że nic naokoło się nie dzieje. Czy więc pożegnam się z organizacją? Szczerze mówiąc, to nie mam zielonego pojęcia. Myślę, że powoli będę odpuszczać cosplay, bo nie znajduje się on już w kręgu moich głównych zainteresowań, ale nie wiem czy potrafiłabym zostawić samo organizowanie. Sprawia mi to przyjemność i po każdym roku czuję ogromną satysfakcję. Mam też już jakieś doświadczenie, co zaczyna mi się przydawać chociażby na studiach czy po prostu życiu.
Może przegadam to poważnie z organizacją i za rok zobaczycie na Opolconie nowy blok? Komiksowy, a jakże. Wszystko jeszcze jest możliwe.
Miłego poniedziałku!

sobota, 19 listopada 2016

Konkurs Cosplay na Opolconie

No i po Konkursie Cosplay!

Jestem zadowolona, dużo się nauczyłam, zgarnęłam masę pozytywnych opinii i gdyby nie siadło nagłośnienie, byłoby najlepiej na świecie. No, ale wiem co poprawiać za rok. Najbardziej ucieszyła mnie pochwała od Opiekuna, w końcu widział wiele konkursów, wiele konwentów i uznał, że odwaliłam kawał dobrej roboty.

Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli. Naprawdę jesteście niezastąpieni. Jestem dumna z ochrony i helperów. Już się nie mogę doczekać tego co zorganizujemy za rok. A będzie tylko lepiej, jestem tego pewna.

sobota, 23 stycznia 2016

Wywiad z Puchi.



Siemanko~! Dziś na chwilę wracamy do wywiadów cosplayowych, bowiem udało mi się przeprowadzić wywiad z Puchi. Zapraszam Was ciepło do czytania.
Shiru
To tak na początek: Skąd się wzięła Twoja ksywka?

Puchi.
O, to dosyć ciekawa historia. Moją pierwszą fandomową ksywką było po prostu Haru. Wszyscy tak do mnie mówili, jakoś się to przyjęło po prostu. Jednak potem robiłam przerwę od cosplayu, rzuciłam poprzedni fanpage "Haru-chan Cosplay" i potrzebna była nowa, inna ksywka, która nie kojarzyłaby się z tamtą starą. Wtedy moja przyjaciółka zaproponowała mi "Puchi", które wzięło się z tego, że dużo osób mówiło, że mam takie "puciate policzki". Ksywka wydała się idealna i pasująca do mnie i od maja zeszłego roku właśnie nią podpisuje się w internecie.

Shiru
Witam w klubie puciatych policzków. Kiedy pierwszy raz usłyszałaś o cosplayu?

Puchi.
Hmm… Sądzę, że mniej więcej kojarzyłam o co w tym chodzi, od szóstej klasy podstawówki... Oglądałam wtedy dużo zdjęć osób przebierających się za postacie z Disneya, ale samego pojęcia cosplayu nie znałam... A pierwszy raz bardziej zatknęłam się z tym dopiero w 2014 roku na przełomie 1-2 klasy gimnazjum. Wchodziłam wtedy dopiero w fandom, wszystko wydawało się nowe, fajne i chciałam wszystkiego próbować. Wtedy też wpadłam na dwie cosplayerki Wafel i Sesę. Wydały mi się one absolutnym wzorem do naśladowania i "kopnęły" mnie do zrobienia mojego pierwszego stroju. Stopniowo zaczęłam się wtedy zanurzać w ten cosplayowy światek... No i teraz jestem tutaj! *śmiech*

Shiru
Jaki był Twój pierwszy cosplay?

Puchi.
Moim pierwszym cosplayem była Vocaloid Rin Kagamine, w najbardziej podstawowej wersji jej stroju. Wzięłam ją na BXmassCon 2014 i pamiętam, że wtedy byłam z niej bardzo zadowolona. Teraz kiedy o niej myślę, to widzę ile było w tym stroju niedociągnięć, chociażby w nieumiejętnym dobraniu materiałów. Jednak mimo wszystko mam z nią bardzo miłe wspomnienia, ponieważ została gorąco przyjęta przez konwentowiczów, co dla początkującego cosplayera jest naprawdę dużą nagrodą i motywacją do dalszego tworzenia!
Shiru
I jak się dalej potoczyła Twoja cosplayowa historia?

Puchi.
Potem ruszyło powoli, a początkowy progress był dosyć niewielki... Razem z tatą, jak z resztą zawsze, *śmiech*  zrobiłam strój Yui z Angel Beats, niezbyt udany zresztą. Potem była Utaite 96neko, Menmę z AnoHanu, ale wciąż nie dorastałam nawet do pięt większości osób, które znałam... I wtedy trafiłam na stronę Polish Ulzzang Generation. Strona jest dosyć znana z hejterów i mocnej krytyki, jednak niedouczona ja jeszcze o tym nie wiedziałam i natrafiłam na dosyć mocne słowa odnośnie braku makijażu. Wzięłam je sobie tak mocno do serca, że zaczęłam ćwiczyć. Dzień w dzień inny makijaż, na inną postać (nie wyszło mi to na dobre, bo moja skóra nabawiła się uczulenia), ale w końcu zaczynało wychodzić, było coraz lepiej. Pierwszym, według mnie udanym strojem, była Liechtenstein z Hetalii. Była też pierwszym strojem, który miał zdjęcia z cosplayowym fotografem. Współpracuję z tą fotograf do dziś! Kiedy zobaczyłam, że idzie mi coraz lepiej, stroi zaczęło się wysypywać coraz więcej. Femka Midorimy z Kuroko no Basket, Himuro Tatsuya z tej samej serii, potem poznałam ludzi, z którymi zaczęłam tworzyć stroje takie jak np. Anna z Frozen czy  Satsuki z Kill la Kill. Teraz mam dużo nowych planów, ale odchodzę już od stricte cosplay craftingu, czyli samego szycia i tworzenia stroi, ponieważ brakuje mi czasu. Za dwa lata mam maturę, a wybieram się na kierunek studiów, który łatwym nie jest...i krótko mówiąc powoli zbieram się na emeryturę XD Nie chcę rezygnować z hobby już w tym momencie, ale powoli się do tego przyzwyczajam... W końcu ciężko jest zrezygnować z czegoś w co włożyło się tyle pracy.

Shiru
Na jakim materiale najbardziej lubisz pracować?

Puchi.
Hmmm może będę w tym momencie hipokrytką, ale najbardziej lubię farby akrylowe.  Narzekam na nie za każdym razem kiedy z nimi pracuje, naprzeklinam się nad nimi, ale z drugiej strony wolę malować wzory na koszulkach i elementach stroju niż szyć, to jest pewne. Dodatkowo moim ulubionym, kiedykolwiek wykonanym elementem stroju, jest spódnica Anny z Frozen, na której wzory były wykonane w 100% farbą akrylową. Ogólnie lubię malować (chociaż to męczące), więc pewnie dlatego wybrałam farby.
Shiru
Czy przygotowujesz się o odgrywania postaci?

Puchi.
Staram się...ale nie zawsze wychodzi to tak jak powinno, głownie ze względu na to, że mam bardzo duże problemy z mimiką. Nie umiem się uśmiechać na zawołanie, za to bardzo dobrze idzie mi odgrywanie wrednych lub obojętnych postaci, bo sama mam bardzo podobny charakter. Zawsze planuje sobie, że będę się starać wczuć w postać... A ostatecznie i tak pozostaję sobą *śmiech* Chyba nie jest mi dane zostanie aktorem.

Shiru
Jako która postać czułaś się najbardziej sobą?

Puchi.
Zdecydowanie Kenma Kozume z Haikyuu. Jest jedną z niewielu postaci, która tak bardzo pasuje do mnie charakterem. Nie bardzo lubi się odzywać, woli siedzieć nad grami niż spędzać czas z ludźmi, ale kiedy już się do kogoś przywiąże, zaczyna się coraz bardziej na niego otwierać. Nie lubi spędzać czasu z innymi, głównie dlatego, że boi się, że będą go oceniać...każda część tego opisu, jest opisem mnie. Co prawda nie jestem graczem w japońskiej drużynie siatkówki, ale momentami czuję się jakbym była Kenmą! *śmiech* Dodatkowo oboje mamy urodziny 16 października!

Shiru
Co jest dla Ciebie ważniejsze - pomysł czy wykonanie?

Puchi.
Hmm...chyba wykonanie. Bo cóż z pomysłu jeśli nie wyjdzie tak jak się go zaplanowało. Często właśnie takie ograniczenia przedłużają mój czas realizacji jakiegoś stroju. Mam tak teraz na przykład z cosplayem Muffet z Undertale. Okej, wpadłam na pomysł, żeby ją zrobić... Ale teraz pytanie jak dorobić sobie dwie dodatkowe pary rąk? Niektórzy ludzie mają naprawdę super pomysły, ale sztuką jest ich wprowadzenie w życie przez odpowiednie wykonanie... Co mi osobiście nie zawsze wychodzi. *śmiech*
Shiru
Jaki był najdziwniejszy materiał, metoda etc., której użyłaś do zrobienia stroju?

Puchi.
W sumie ciężko mi stwierdzić, bo często zdarzało mi się jechać po kosztach i robić rzeczy z tego co było pod ręką. Szyłam kokardki ze starych koszulek, kupowałam rzeczy w lumpeksach, rogi do cosplayu Naia zrobiłam z plasteliny i utwardzałam je lakierem do paznokci. O dziwo przetrwały półtora roku i nadal są całe! Niektóre stroje opierały się na wyciągnięciu paru rzeczy z szafy. Nie przypominam sobie, żebym robiła jakiś większy element stroju szaloną metodą... Jednak jakieś drobne kokardki i tym podobne zdarzało mi się robić nawet ze starych krawatów i na szybko sklejać klejem do rzęs kiedy nic innego nie było pod ręką. *śmiech*

Shiru
Gdybyś miała określić, to co najbardziej lubisz w cosplayu?

Puchi.
Chyba możliwość na chwilę stania się kimś innym. Nigdy nie byłam osobą jakoś bardzo pewną siebie...wręcz przeciwnie moja samoocena zawsze była niska i zawsze sądziłam, że do niczego się nie nadaję. A tutaj nagle pojawia się możliwość zostania kimś innym, kimś kto zawsze cię fascynował kiedy patrzyło się na niego, kto jest twoim wzorem do naśladowania pod względem charakteru lub po prostu bawi cię swoim zachowaniem. To jasne, że wybrałam możliwość zostania, chociaż na chwilę inną osobą. Uwielbiam moment kiedy pojawiam się na konwencie i mogę poznać ludzi, którzy też uwielbiają daną postać, porozmawiać z nimi o serii z której ona pochodzi i na moment zapomnieć o tym, że gdzieś tam mam szkołę, obowiązki, projekt do zrobienia czy pracę do napisania. Uwielbiam też to, że cosplay przełamuje bariery między ludźmi. Kiedy widzisz kogoś jako swoją ulubioną postać, nagle zapominasz o tym, że w ogóle się nie znacie i możecie po prostu na luzie porozmawiać, zrobić sobie zdjęcie i spędzić miło czas. Kocham to, że w cosplayu nie liczy się to kim jesteś, tylko to jak dużo serca w to wkładasz.
Shiru
Brałaś udział w konkursach cosplay?

Puchi.
Brałam udział dokładnie jeden raz: na BXmassConie rok temu. Scenka była robiona totalnie dla zabawy (nie brałam udziału w rundzie jury), więc razem ze znajomą, z którą ją zrobiłam byłyśmy pewne, że nic nie wygramy i zmyłyśmy się od razu po naszym występie. Jakie było nasze zdziwienie kiedy ludzie ze sleep roomu poinformowali nas, że wygrałyśmy wyróżnienie za najlepszą scenkę w konwencji świątecznej. Tak poza tym to nie brałam udziału w żadnych innych konkursach, ale (jeżeli nowy plan cosplayowy wypali) planuje scenkę na Magnificonie lub RyuConie.

Shiru
Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące?

Puchi.
Oh, planów jest chyba najwięcej ze wszystkich rzeczy aktualnie. Będę intensywnie pracować nad nowymi strojami zaczynając od Taigi Aisaki z Toradory, którą mam już praktycznie skończoną. Potem na pewno Mitsuba Sangu z Owari no Seraph, remake Kenmy z HQ, Umaru z Himouto Umaru-chan, Toph z Avatara (jeden ze strojów który planuje już od dwóch lat, ale w dopiero teraz postanowiłam się za niego wziąć), trzy stroje z Undertale, z czego jeden jest naprawdę sporym projektem, który chcę wystawić na scenie (pewna postać z Ungierki, w dosyć "niecodziennym" dla niej stroju) i o wiele, wieeele więcej! Nie jestem pewna czy wszystkie plany wypalą, ale mam taką nadzieję! Poza tym nadal mam zamiar prowadzić kanał na YouTube, nadal tworzyć stylizacje opierające się głównie na makijażu. Dodatkowo zawitam na o wiele większej ilości sesji zdjęciowych, bo w końcu mam możliwość podróżowania pociągiem! Pierwszą sesję w tym roku mam już trzydziestego stycznia i będzie to sesja z Harry'ego Pottera. Jestem bardzo optymistycznie nastawiona na ten rok, chociaż pracy na pewno mało nie będzie.
Shiru
Masz jakieś rady dla początkujących cosplayerów?

Puchi.
Przede wszystkim nigdy się nie poddawać. To normalne, że na początku nie wychodzi i wszyscy naokoło wydają się lepsi. Niektórzy szybciej się uczą, inni wolniej, co nie znaczy, że ci którzy wolniej progressują nie mają szans na zaistnienie. Ja sama przez pierwszy rok nie progressowałam prawie w ogóle, dopiero potem coś ruszyło. Ważne też, żeby stosować się do rad innych i nie brać wszystkiego za atak w naszą stronę. Hejty, oczywiście pojawiają się wszędzie, ale trzeba też umieć odróżnić hejt od ostrzejszej krytyki i zrozumieć, że nie wszyscy w internecie chcą dla nas źle. Stosowanie się do sugestii pomaga, a obrażanie się za krytykę i rady nie koniecznie. Poza tym trzeba próbować. Z wykrojami, nowym typem makijażu, szukaniu czegoś co w cosplayu najlepiej nam wychodzi. Jedni są mistrzami roleplayu, inni szycia, a ktoś inny bawi się w robienie głów furry. Temat cosplayu jest długi i szeroki. Wystarczy tylko odrobina chęci, szczypta samozaparcia i dużo miłości do naszych ukochanych postaci.

Shiru
Dziękuję bardzo za wywiad.

Puchi.
Ja także bardzo dziękuję!

niedziela, 27 grudnia 2015

„Krucjata wzywa, a zatem idę” - wywiad z A holy terrors.

Siemanko. Troszkę czasu już minęło od mojego ostatniego wpisu, ale dziś mam dla Was wywiad z A holy terrors, bardzo miłą dziewczyną, którą pewnie kojarzycie z świetnego cosplayu Krzyżowca z Diaboła III. Zapraszam do przeczytania wywiadu i poznania jej troszeczkę lepiej.

Shiru
To na początek może parę słów o sobie?

A holy terrors.
Jestem Luiza, mam 22 lata, studiuję anglistykę. :D  W świat cosplayu wpadłam w marcu 2014 i szybko nie zamierzam go opuszczać ^^

Shiru
No to wiemy już kiedy usłyszałaś pierwszy raz o cosplayu ^^ A przy jakiej okazji?

A holy terrors.
Z samym zjawiskiem cosplayu zapoznałam się dużo wcześniej, podczas różnych konwentów. Zawsze myślałam, że to musi być fajna zabawa, ale nic mnie nie przekonało żeby samej spróbować. Dopiero kiedy na PGA2013 zobaczyłam Shappi i Issabel w strojach na naprawdę wysokim poziomie coś mnie tchnęło i pomyślałam - muszę zrobić jakiś strój.

Shiru
Ktoś Ci pomagał w stawianiu pierwszych kroków w cosplayu?

A holy terrors.
Hmm, nie. Sama się tym zainteresowałam, zaczęłam szukać fanpage'y cosplayerów, trafiłam na CGW, zbierałam wszystkie możliwe tutoriale. Dopiero przy pierwszym szyciu pomogła mi babcia i przedstawiła jego podstawy. Teraz mam więcej pomocy niż na początku,  bo wciągnęłam do zabawy znajomych. :)

Shiru
Jaki był Twój pierwszy cosplay?

A holy terrors.
Na pierwszy ogień poszła Wicked Lulu z League if Legends. Wydawało mi się,  że jest to w miarę niewymagający strój, w końcu to tylko sukienka i czapka. Nawet nie wiesz jak bardzo się wtedy przeliczyłam. Szycie i poskładanie wszystkiego do kupy zajęło mi 4 i pół miesiąca. O ile sukienka wyszła za pierwszym razem, tak czapkę musiałam robić dwa razy. :D A i tak nie było tak idealnie jakbym wtedy chciała. No, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? Lulu premierę miała na IEMie w Katowicach w 2014 roku.

Shiru
Oh wow... 4 i pół miesiąca? Nie miałaś ochoty się poddać?
A holy terrors.
Nie, napędzała mnie chęć skończenia go. Byłam tak podekscytowana przebraniem się za fikcyjną postać, że nawet mi przez myśl nie przeszło żeby się poddać. Czasami jestem znużona procesem tworzenia stroju, szczególnie jak robię elementy zbroi, ale to nigdy nie jest chęć odpuszczenie sobie danego projektu.
Shiru
W takim razie na jakim materiale najbardziej lubisz pracować?

A holy terrors.
Pianka EVA to moja miłość. Wykorzystuje wiele materiałów przy pracy (nawet pudełka po pizzy xD), jednak praca z pianką jest najprzyjemniejsza. Przy dobrej obróbce można osiągnąć cudowne efekty. Chcę się jeszcze bliżej zapoznać z Worblą, ale to musi poczekać. :)

Shiru
Jaki był najdziwniejszy materiał, metoda etc., której użyłaś do zrobienia stroju?

A holy terrors.
Najdziwniejszy... Hm, naramienniki Garena mają ciekawą "historię". Totalnie nie wiedziałam jak się za nie zabrać. Pierwszym co mi wpadło do głowy było kupienie ogromnej styropianowej kuli, którą przetnę na pół. W teorii miało działać. W praktyce styropian cięty był starą struną od gitary, a jego kawałki były WSZĘDZIE. Przy dążeniu półkul nawet polała się krew.
*śmiech*
Wiele mnie ten "eksperyment" nauczył. No i korbacz do stroju krzyżowca jest zrobiony właśnie z pudełka od pizzy. Najwytrzymalszy prop jaki kiedykolwiek zrobiłam! Można nim kręcić i rzucać - nie rozwali się.

Shiru
Rozumiem, że cosplay został okupiony krwią... Na pewno się szybko nie rozpadnie! :D Czy przygotowujesz się o odgrywania postaci?

A holy terrors.
Odgrywanie postaci to moja pięta Achillesowa. Łatwiej przychodzi mi odgrywanie postaci w scence niż kiedy chodzę w stroju korytarzem lub pozuję do zdjęć. Muszę nad tym zdecydowanie poćwiczyć, a już szczególnie nad mimiką twarzy.

Shiru
A jako która postać czułaś się najbardziej sobą?

A holy terrors.
Myślę, że jako krzyżowiec. Może dlatego, że ta postać nie ma bardzo konkretnie zdefiniowanego charakteru. Ma zabijać demony i wyglądać groźnie co pozostawia dużo miejsca na odegrania jej po swojemu.

Shiru
Patrząc na Twoje cosplaye można stwierdzić, że grasz w wiele gier. Podasz ulubione tytuły?

A holy terrors.
Mój tak zwany 'all time favourite' to seria Devil May Cry - jeśli tylko znajdzie się okazja chętnie scosplayuję którąś postać <3
Wysoko na liście ulubionych jest też ostatnia odsłona Wiedźmina, seria Diablo oraz gry typu MMO i moba - Lineage, Aion no i LoL
Shiru
Brałaś udział w konkursach cosplayowych?

A holy terrors.
Tak. Pierwszy raz na Łobez Game Arena w 2014 roku z Lulu. W tym roku wzięłam udział w konkursie cosplay na PGA Z krzyżowcem i nawet udało mi się zająć miejsce na podium! Może tylko trzecie, ale czułam się jakbym wygrała. Najlepsze uczucie na świecie, zostać docenionym

Shiru
Gratulacje! Co lubisz robić w czasie wolnym?

A holy terrors.
Dziękuję. :) Może zabrzmię jak nolife, ale uwielbiam grać ze znajomymi i to robię najczęściej. Lubię też rysować i tłumaczyć. No i kiedy trzeba robić strój,  to on wypełnia mi wolny czas. :D

Shiru
Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące? ^^

A holy terrors.
Jedynym pewnym planem jest cosplay Quinn z LOLa który przygotowuje na IEM, no i może poprawienie stroju Victorii Seras. Reszta "planów" to nic pewnego, zmieniam je jak rękawiczki. ;)

Shiru
Gdybyś miała określić, to co najbardziej lubisz w cosplayu?

A holy terrors.
Najbardziej lubię interakcje z ludźmi na konwentach. To wspaniałe uczucie kiedy jest się proszonym o zdjęcie czy kiedy słyszy się mile słowa od osoby zupełnie ci obcej. No i bardzo lubię pokazywać co udało mi się zrobić publicznie.

Shiru
Masz jakieś rady dla początkujących cosplayerów?

A holy terrors.
Szukajcie, inspirujcie się, a przede wszystkim PRÓBUJCIE! Nic nie stoi wam na przeszkodzie do stworzenia stroju waszej ulubionej postaci. Nie musi być idealny - ważne żeby zacząć! :)

Shiru
Dziękuję bardzo za wywiad ^^ I chciałabym Ci życzyć dalszych sukcesów!

A holy terrors.
Dziękuję, było mi bardzo miło! :)

poniedziałek, 30 listopada 2015

Cosplay XXL

          Na wielu cosplayowych stronach pojawiają się ostatnio posty dotyczące osób pulchnych, które biorą się za robienie strojów. Komentarze są zwykle pełne hejtów, zarówno na samego cosplayera, jak i na osoby, które go bronią lub oskarżają. "Dyskusja" prawie zawsze kończy jednym, wielkim shitstormem, który zwykle powoduje usunięcie posta. Są gusta i guściki, każdy może je mieć, ważne, żeby nie krzywdził nimi innych. Jeśli Ci się nie podoba, wyłącz stronę, przescrolluj post lub pozostaw po sobie konstruktywną krytykę.
          Drodzy pulchniejsi cosplayerzy robiący szczuplejsze postacie, nie przejmujcie się opinią hejterów! Ważne jest to, że robicie to co kochacie i dobrze się z tym czujecie, a nie to co jakaś zupełnie nieznana osoba napisze Wam w komentarzu. Pamiętajcie jednak, żeby nie robić kłótni o wytknięty błąd, jeśli strój nie jest dokładnie zrobiony, to ktoś zwróci Wam na uwagę, a Wasza waga nie ma tu nic do rzeczy. 
          Kłótnie, kłótniami. Hejterów w necie jest cała masa i choć powinno się z nimi walczyć (ale na spokojnie, bez wyzwisk, nie zniżajmy się do takiego poziomu), to spróbowałam ugryźć temat z troszkę innej strony. Bo przecież w książkach, grach, filmach, pojawiają się postacie grube i przy kości, więc czemu nie wziąć się za ich cosplay? Mam tu dla Was parę przykładów. Postarałam się zamieścić zarówno postaci męskie i żeńskie. ^^


Fat Princess z Fat Princess

Amethyst z Steven Univers

Gragas z League of Legends

Jakikolwiek krasnolud lub krasnoludzica, na przykład z WoWa.

Hobbici! Chociażby pan Bilbo Baggins.

Kamado Ueshita z Mirai Nikki

Bob z Tekkena

Heavy z Team Fortress 2

Dr. Robotnik z Sonica

Mario

Hirano Kouta z Highschool of the Dead
 

Choji z Naruto

Urszula z Arielki

Rose ze Steven Universe

Chouchou z Naruto

Ellie z Borderlands

No, no! I w ten sposób otrzymaliśmy ponad piętnaście postaci.
Jeśli macie pomysł na inne pulchne charakterki dawajcie znać w komentarzach!

środa, 14 października 2015

"Barriers exist to be broken." - Cukierkoffa Cosplay

Vítejte! Wróciłam z Pragi i mam tutaj dla Wad kolejny wywiad. Tym razem porozmawiamy z Cukierkoffą i dowiemy się trochę więcej o tej przesympatycznej osóbce.
Shiru
To zaczynamy! Kilka słów o sobie, tak na początek?

Cukierkoffa Cosplay
Chodzę do drugiej klasy liceum, profil mat-fiz, uwielbiam matematykę. Jestem przesadną perfekcjonistką i kiedy coś mi nie wyjdzie to natychmiastowo ląduje w koszu. Jestem nieśmiała, ale staram się to zwalczać. Kiedyś średnio przepadałam za kontaktem z ludźmi, wolałam raczej zaszyć się w domku, rysować, czytać, grać, po prostu oderwać się od świata. Jestem starym graczem. Od piątego roku życia gram w gry komputerowe, a pierwszą z nich była Heroes 3. Dzisiaj grywam głównie w LoLa, Hearthstona, Hotsa i CSa, gram i tak mało ponieważ mam strasznie dużo obowiązków, głównie szkoła i cosplay. Od dziecka jestem nieśmiała, ale teraz dzięki wspaniałym ludziom, których napotykam na każdym kroku powoli zaczynam się otwierać na innych, a moja pasja również mi w tym pomaga.
Wcześniej wspomniałam o masie obowiązków, ale mimo wszystko jestem strasznym leniem i odkładam wszystko na ostatnią chwilę, a potem potrafię marudzić przez tydzień że coś mi nie wyszło. Po za cosplayem i graniem interesuję się również oglądaniem anime, czytaniem mang, rysowaniem. Jeszcze 3 lata temu bardzo chciałam grać na gitarze, ale nigdy nie mogłam oszczędzić funduszy na nową aż w końcu stara gitara (Która ma 30 lat ) ... No to był już jej czas… :/
Myślę że to tak w kilku słowach o mnie i moich zainteresowaniach, myślę że nie warto wspominać o takich głupotach jak tańczenie w domu kiedy nikogo nie ma xD

Shiru
 Na nauczenie się grać na gitarze nigdy nie jest za późno! Skąd się wzięła Twoja ksywka?

Cukierkoffa Cosplay
Na kolonii wymyślili kiedyś na mnie "Cukiereczku", ponieważ cały czas jadłam cukierki. Miłość do nich nigdy się nie skończy. :D I była jedna dziewczyna która mówiła np. "Trusskaffka". Tak jak reszta wołała "Cukierkowa" lub "Cukiereczku", to ona "Cukierkoffa". Bardzo mi się to spodobało i bardzo długo używałam tego jako ksywki. Ale w sumie myślę nad zmianą jej na MilkaYoo, ponieważ pod tą ksywką można mnie znaleźć na każdej grze, MilkaYoo jest moim pomysłem.
A co do gitary, nie mam teraz ani czasu, ani motywacji. :D
Shiru
Jak zainteresowałaś się cosplayem?

Cukierkoffa Cosplay
Od zawsze kochałam tworzyć. Już jako dziecko budowałam jakieś rzeczy z drewna, sklejałam kartki papieru i mama zawsze na mnie krzyczała, że tylko papier wszędzie leży. W 4 klasie sama zrobiłam wózek który nawet jeździł, oczywiście jak go popchałam. Był z drewna i dostałam za niego 6. :D A cosplayem zainteresowałam się po Pyrkonie 2015 kiedy poznałam kilku wspaniałych cosplayerów i wtedy się przełamałam i spróbowałam. Bardzo się cieszę z tej decyzji.

Shiru
I jak wyglądał Twój debiut?

Cukierkoffa Cosplay
Przebrałam się za Sivir z LoLa. Byłam zestresowana. Bałam się, że strój mi się po prostu rozleci. Wtedy byłam na Dniach Fantastyki 2015. Z początku ludzie mijali mnie obojętnie, nikt nie zwracał uwagi na to, że mam cosplay. Dobre dwie godziny tak kręciłam się z znajomymi i powiem szczerze troszkę było mi smutno. Myślałam, że mój cosplay jest słaby i że nikt nie wie kim jestem. I potem chciałam iść coś zjeść, ale że nikt inny nie chciał to poszłam sama i właśnie wtedy zaczepił mnie jeden chłopak. Powiedział, że strasznie podoba się mu mój strój i że Sivir to jego ulubione adc. To był taki cudowny moment! Wtedy uznałam, że jednak warto było poświecić ten czas na zrobienie stroju. Później, nagle, ludzie zaczęli zwracać na mnie uwagę. Również dzięki temu otwieram się powoli na świat. :D 

Shiru
I załapałaś cosplayowego bakcyla? :D Co było następnym projektem?

Cukierkoffa Cosplay
Kolejna była Slay Belle Katarina na Niuconie, wtedy byłam już pewniejsza siebie i poznałam jeszcze więcej cudownych ludzi. Niucon był strasznie męczący, 40 stopni gorąca i cały dzień chodzenia, ale mimo to bawiłam się cudownie! Strasznie byłam dumna z tego cosplayu, ale niestety ten też się rozwalił, tak jak moja Sivir. Mam nadzieje, że mój aktualny projekt będzie troszkę bardziej wytrzymały i przeżyje kilka konwentów .

Shiru
Ktoś Ci pomagał w stawianiu pierwszych kroków w cosplayu?

Cukierkoffa Cosplay
Jedynie mama w funduszach. :D Cosplay wolę robić sama. Sprawia mi to wiele frajdy! Po za tym nie wiem czy byłabym usatysfakcjonowana z mojego stroju kiedy miałabym świadomość, że nie zrobiłam go sama.

Shiru
Na jakim materiale najbardziej lubisz pracować?

Cukierkoffa Cosplay
Zdecydowanie na Worbli. Można z niej zrobić dosłownie wszystko! :D W sumie tak jak ze wszystkiego, ale z Worbli najlepiej mi to wychodzi. Największym jej minusem jest to, że jest strasznie droga :c

Shiru
Czy przygotowujesz się o odgrywania postaci?

Cukierkoffa Cosplay
Nie, robię to spontanicznie. Cosplay traktuję jako zabawę, więc nie muszę się przygotowywać. Kto normalny to robi? :D Może jak będę brała udział w jakimś konkursie, to się przygotuje, ale teraz wolę się uczyć od bardziej doświadczonych w tym koleżanek. Wiesz pooglądam konkursy, tu coś popytam co i jak i jakoś to będzie. Ale jak mówię. Jest to dla przede wszystkim mnie zabawa.

Shiru
Jako która postać czułaś się najbardziej sobą?

Cukierkoffa Cosplay
Myślę, że jako Syndra. Jest potężna i wiele od siebie wymaga. Mam tak samo, wymagam od siebie więcej niż jestem w stanie zrobić. Czytałam historię tej postaci i stwierdzam, że jej charakter jest zbliżony do mojego. Tak jak ona nie potrafię się ograniczać, tyle że ona jest odważna, w przeciwieństwie do mnie. Ale gdybym musiała się patrzeć na to, to nie mogłabym cosplayować żadnej postaci z LoLa… :P
 
Shiru
Dużo grasz w LoLa? Na jakiej linii?

Cukierkoffa Cosplay
Kiedyś grałam więcej. Teraz mam mniej czasu. Pierwszą linią na której grałam był mid. Uwielbiałam grać Syndrą, Orianną i Katariną. Później kolega szukał adc i się zgodziłam. Grałam Jinx, Caitlyn i Tristaną. Polubiłam tą linię, ale kolega się zniechęcił do gry. Grałam sama jednak długo nie wytrzymałam, ponieważ na moim poziomie supporty nie wiedzą co to znaczy ochrona adc. Teraz gram ciągle Janną, Soraką lub Nami i bardzo troszczę się o mojego Carry. :3 A poziom jaki reprezentuje w LoLu to Gold. Od tamtego sezonu się to nie zmieniło.

Shiru
Gdybyś miała określić, to co najbardziej lubisz w cosplayu?

Cukierkoffa Cosplay
Ojejku nie wiem. Świetnie się bawię przy jego tworzeniu, dzięki niemu poznaje cudownych ludzi i wygłupiam się jak nigdy. Ale jakbym miała wybrać coś co najbardziej lubię, to chyba to, że dzięki niemu staję się coraz bardziej odważa i wiem na ile mnie stać.

Shiru
Co lubisz robić w czasie wolnym?

Cukierkoffa Cosplay
Grać w gry, oczywiście! W wolnym czasie lubię oglądać anime, czytać mangi, książki i czasem się pouczę. :D Ale to też zależy od dnia, czasem jedyne co mam ochotę zrobić to położyć się i zasnąć. Lubię też siedzieć z przyjaciółmi, gdzieś wyjść lub w domu zagrać w karty czy też grę planszową. Kiedyś trochę ćwiczyłam, akrobatykę i biegałam, ale teraz jest za zimno. No i jak zbliża się jakieś święto Hallowen, walentynki lub inne o ciekawej tematyce mam fajną wymówkę i piekę jakieś ciastka.

Shiru
Na jakim evencie masz zamiar pojawić się w najbliższym czasie?

Cukierkoffa Cosplay
PGA. I niestety, ale to ostatni event w tym roku na jaki się wyrobię, no chyba, że zmienią mi się plany :)

Shiru
A jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące? ^^

Cukierkoffa Cosplay
Hmmm, PGA, półmetek, jakiś ciekawy strój na Hallowen. Pomysł mam, ale nie chcę go zdradzać, bo nie wiem czy uda mi się zdobyć odpowiedni materiał do tego czasu w dość niskiej cenie. W listopadzie nie planuje nic specjalnego, ale w grudniu zacznę inwestować w cosplay w którym pojawię się na IEMie 2016, który też jest tajemnicą. :D

Shiru
W takim razie możliwe, spotkamy się na PGA ^^ Dziękuję Ci bardzo za ten przeprzyjemny wywiad i życzę dalszych sukcesów. :3

Cukierkoffa Cosplay
Ja również dziękuję! :D Mam nadzieję że się spotkamy ^^ Życzę powodzenia z blogiem niech wielu ludzi go czyta. Dobranoc!