...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opolcon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opolcon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 listopada 2017

Kolejny Opolcon

Właśnie sobie uświadomiłam, że to już piąty Opolcon i piąty rok, w którym dzielnie pomagam w jego organizacji. Zaczynałam od akredytacji, skończyłam na własnej cosplayowej sekcji, z konkursem, gośćmi, salami i atrakcjami. 
I wiecie co? Na dwa tygodnie przed konwentem zawsze nienawidzę się za to, że się na to zdecydowałam, w trakcie zaczyna się we mnie budzić to wszystko, co mnie kiedyś do tego podkusiło, a po konwencie czuję się napompowana całą to pozytywną energią. Bo się udało, bo wyszło, bo ludzie byli zadowoleni, bo nie siedzę tylko na tyłku marudząc, że nic naokoło się nie dzieje. Czy więc pożegnam się z organizacją? Szczerze mówiąc, to nie mam zielonego pojęcia. Myślę, że powoli będę odpuszczać cosplay, bo nie znajduje się on już w kręgu moich głównych zainteresowań, ale nie wiem czy potrafiłabym zostawić samo organizowanie. Sprawia mi to przyjemność i po każdym roku czuję ogromną satysfakcję. Mam też już jakieś doświadczenie, co zaczyna mi się przydawać chociażby na studiach czy po prostu życiu.
Może przegadam to poważnie z organizacją i za rok zobaczycie na Opolconie nowy blok? Komiksowy, a jakże. Wszystko jeszcze jest możliwe.
Miłego poniedziałku!

sobota, 19 listopada 2016

Konkurs Cosplay na Opolconie

No i po Konkursie Cosplay!

Jestem zadowolona, dużo się nauczyłam, zgarnęłam masę pozytywnych opinii i gdyby nie siadło nagłośnienie, byłoby najlepiej na świecie. No, ale wiem co poprawiać za rok. Najbardziej ucieszyła mnie pochwała od Opiekuna, w końcu widział wiele konkursów, wiele konwentów i uznał, że odwaliłam kawał dobrej roboty.

Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli. Naprawdę jesteście niezastąpieni. Jestem dumna z ochrony i helperów. Już się nie mogę doczekać tego co zorganizujemy za rok. A będzie tylko lepiej, jestem tego pewna.

piątek, 3 lipca 2015

Cosplay - moje początki.

          Postanowiłam się w końcu pochwalić moimi cosplayami. W końcu niedługo minie rok, jak się w to bawię! A moim zdaniem przydałoby się też wspomnieć o kilku, naprawdę ważnych dla mnie osóbkach, dzięki którym pracuję z takim zapałem. Także zapraszam do czytania. ^^

Na czym polega cosplay?
Na jak najdokładniejszym odwzorowaniu wybranej przez siebie postaci. Cosplay pochodzi z Japonii, więc są to zwykle postacie z mangi, anime, ale też gier komputerowych, filmów i całego fantasy fandomu. Oprócz stroju cosplayerzy często oddają charakter postaci, która zdecydowali się cosplayować. Kopiują sposób poruszania się, mówią ich kwestiami, a co niektórzy nawet podrabiają ton głosu. Nie ma się tylko wyglądać, jak dana postać, trzeba się w nią wczuć.
W wielu krajach, a także w Polsce, odbywają się konwenty fanów fantasy czy też mangi i anime, na których można zaprezentować swój cosplay. Niektórzy chodzą przebrani w tłumie konwentowiczów, inni biorą udział w konkursach, często odgrywa się też różne scenki, najczęściej wzorowane na sytuacjach z danej serii.
Wraz z Kurai na Opolconie
A co ja w tym robię?
Cosplayem zainteresowałam się dość dawno, jednak polegało ono głównie na oglądaniu czyichś prac.
W dodatku jest to tak ważna część fandomu, zarówno w seriach anime, jak i w grach, że nie mogłabym nie stwierdzić "Fuck, ale to fajne!". Zawsze myślałam, że cosplay to rzecz dla wybrańców, no bo jak się za to wziąć? Tak o? Po prostu? I w sumie właśnie tak zrobiłam :D Nad pierwszym cosplayem pracowałam z moją koleżanką - Sarafine Gray. Zrobiłyśmy cholernie długie listy z propozycjami i wybrałyśmy z nich coś łatwego - ona wzięła L'a z Death Note, a ja Marcelinę z Adventure Time. Potem jakoś ruszyło.

Co do Marceliny… Muszę przyznać, że był to słaby cosplay, jednak genialnie się bawiłam i czułą mega swobodnie, jako ten charakter właśnie. Może kiedyś zrobię ją jeszcze raz szczególnie, że to dzięki temu cosplayowi poznałam moją kochaną Rayko, Hikari i Kurai, ale o tym później.
Z Rayko na Opolconie
Z Sarafine gdzieś na blokowisku


















Co mnie inspiruje?
Na pewno moja druga połówka, rodzice i przyjaciele. Zawsze mam w nich oparcie.

Chyba nie mam jednego cosplayowego wzorca, choć najbardziej podziwiam Shappi Workshop, zarówno za pracę, jak i świetny charakter. ^^

Do pracy bardzo mocno zagrzała mnie robota Micari Cosplay. Oglądałam laskę od jakiegoś 70-80 lajka, widziałam jej progressy, zdobywanie skill'a i pomyślałam "Wow, też tak chcę".  Potem, żeby jakoś utwierdzić się w przekonaniu, że cosplayer to normalny ludź, przeprowadziłam z nią pierwszy
wywiad z całej mojej serii, który możecie przeczytać tutaj.

Ostatecznie w ciągu konwentów poznałam masę cosplayerów i zarówno ich prace, jak i słowa były dla mnie motywacją. W końcu nawet w moim małym Opolu rozwijają się takie cosplayowe talenty, jak Hikari, Rayko Cosplay, Daoru Project, które zawsze służą mi pomocą i dobrą radą ^^

Hikari z Kurai na Opolconie
No, a teraz słówko o tych kochanych mordkach...
Wszystkie te kochane miśki poznałam na Opolconie, gdy pierwszy raz szłam na konwent w cosplayu, jako Marcelina. Totalnie mnie wgięło, gdy natknęłam się na grupkę ludzi w strojach z Adventure Time. A więc była Hikari, jako Fiona, Kurai, jako Princess Bubblegum i Rayko, jak zwykle w męskim stroju, bo Marshalla Lee. Jakoś mi się ten kontakt ze wszystkim dziewczynami utrzymał i naprawdę strasznie sobie cenię możliwość współpracy z nimi na różnych płaszczyznach. ^^

A co dalej?
Kolejnym moim cosplayem była Yuno z Mirai Nikki, z którą pojawiłam się na opolskim Sakuraconie. Tu już było o wiele lepiej, miałam bardzo fajną peruczkę, soczewki, ale do obcasów się nie przekonałam (to wcale nie tak, że się przewracam co kilka kroków!), więc założyłam długie glany. Wygodnie i z pomysłem! xD Poza tym naprawdę odpowiadają mi postacie z mocnym świrem… Hyhy ^^ Mało jest fajniejszych rzeczy niż latanie po terenie konwentu z nożem czy ukradzionym od jakieś Misy Death Notem. Wyobrażacie sobie Yuno z tym notesikiem? Ile biednych osóbek, które tylko spojrzałyby na Yukiego zginęłaby w parę chwil? W dodatku podejrzewam, że w męczarniach, bo Yuno nie jest tak litościwa, jak Kira... Co do samego konwentu, to tutaj poznałam Darona, mojego futerkowego przyjaciela, z którym wspólnie szykujemy właśnie projekt niespodziankę ^^ Po Sakuraconie założyłam swoją własną stronkę, by móc powstawiać tam zdjęcia, a odzew ludzi był tak niesamowity, że chciałam robić kolejne i kolejne projekty.
Od lewej: Hikari jako Anna z Frozen, moi jako Yuno i Kurai-Elsa również Frozen
Masaż plecków z Daronem :D
Jak na ten moment to tyle! Może za jakiś czas doskrobie coś o kolejnych coplayach. Trzymajcie się! ^^

środa, 11 lutego 2015

Wywiad z Daronem - Furry

Hura! Shirek ruszył tyłek i oto mam dla Was kolejny wywiadzik. Tym razem rozmawiam z Daronem, cudownie denszącym lisem. Serdecznie zapraszam! ^^

Shiru
No to co? Przedstaw się i powiedz o czym będziemy dziś mówić. ^^


Daron
*przestaje tulać się do swojego ogona i z powaznym wyrazem pyska siada naprzeciwko Shirka*
Jestem Daron, liseł z Opola, będziemy mówić, z tego co wiem, o furry.

Shiru
Furry? Czy możesz rozwinąć?

Daron
Furry nie ma jasno określonej definicji. Ogółem można rzec, że są to osoby, które w różnym stopniu utożsamiają się z jakimś zwierzakiem (fursoną) oraz zainteresowane sztuką związaną z furry. Są to na przykład rysunki zwierząt, najczęściej w formie antropomorficznej. Można więc powiedzieć, że jest to subkultura, tak jak metale, otaku itp.

Shiru
Fursona? Jest to wybrany gatunek, postać? Jak wygląda to utożsamianie?

Daron
Fursona, to postać z jaką się utożsamiamy. Może być czym tylko chcemy. Wilkiem, kotem, niebieską panterą, smokiem, kojotopsem ze skrzydłami... To zależy głównie od wyobraźni i tego z jaka postacią ktoś chce się właśnie identyfikować. Samo utożsamianie zależy od osoby. Jedni tylko mają swoją fursonę i czasem ją rysują. Inni zakładają czasem fursuity i wychodzą na miasto przytulać ludzi, jeszcze inni do tego mruczą i wydają inne zwierzęce onomatopeje, no i lubią być drapani i głaskani jak koteły. :D

Shiru

A jak wygląda Twoja fursona?

Daron

Moją fursoną jest rudy lis z zielonymi włosami. Co do mojego utożsamiania się… Czasem na jakąś imprezę przyczepię sobie do spodni lisi ogon, na konwenty założę fursuit, a czasem coś zamruczę przy zabawnym towarzystwie.

Shiru
No nie powiem, mega pozytywne to jest. :D Z czego składa się taki fursuit?

Daron
To zależy, fursuit można podzielić na partial i full. Partial to przednie łapy, ogon i łepek (czasem też dolne łapy), a full to to wszystko razem z body.

Shiru
Jakie jeszcze terminy wiążą się z furry?

Daron
Hmm... "Furmeet" oznaczający spotkanie futrzaków. No i "yiff", który jest futrzastym odpowiednikiem hentai, które mają otaku, lub po prostu używany jako synonim seksu lub porno.

Shiru
Zwierzaczkowe porno? :D

Daron
Nazwałbym je raczej futrzaste! :P Mówiąc zwierzakowe można by pomyśleć, że ma to związek z zoofilią, a nie ma.

Shiru
Mangowcy i fantaści mają konwenty, punki i metale koncerty, a gdzie się spotykają furry?

Daron
Też mamy konwenty, tyle że swoje, no i furmeety. W miastach gdzie jest nas jakaś większa grupka spotykamy się na pizze czy łyżwy. Na naszych konwentach jest podobnie, jak na tych mangowych. Tyle, że panele są bardziej związane z furry (np jak uszyć uszka, fursuit, warsztaty z rysowania furry itp). No i na mangowych i fantastycznych konwentach też bywa sporo furry! :D


Shiru
W końcu na jednym z takich mangowych konwentów się poznaliśmy. ^^ A jak zaczęła się Twoja historia z Furry?

Daron
Zawsze lubiłem utożsamiać się z jakimiś zwierzakami. Po prostu kiedyś w necie wyczytałem, że takowy fandom istnieje i nawet ma nazwę. :D No i oczywiście, że nie tylko ja się tym interesuje.

Shiru
I wybrałeś lisa, tak? Dlaczego?

Daron
Jakoś tak najlepiej jest mi się utożsamiać z lisią fursoną. Może to banalna odpowiedź, ale to działa na takiej samej zasadzie, jak to, że lubi się jakiś kolor bardziej od innych. Od tak, po prostu.

Shiru
Przenosisz elementy bycia liskiem poza spotkania z innymi furry?

Daron
Ten lis to w sumie część mnie. Rysuję czasem jakieś zwierzęta, przy towarzystwie przyjaciół czasem pomruczę, czasem założę ogon na imprezę, to tak w skrócie. :3

Shiru

Polecisz coś komuś kto chce zacząć swoją przygodę z furry?

Daron
Hmm... Chyba najlepiej poznać innych futrzaków, żeby oswoić się z towarzystwem. :D Osoby, które lubią rysować mogą poszukać dzieł i artów na deviantarcie lub furaffinity, bo tam sporo futrzaków wrzuca swoje rysunki. Poza tym na internecie sporo filmików, jak futrzaki tańczą lub wygłupiają się w fursuitach. No wiesz, co kto tam lubi. ;)

Shiru
Dziękuję Ci bardzo za wywiad ^^

Daron

Cała przyjemność po mojej stronie, Shiru =3 *tula*



Darona możecie znaleźć też na facebooku ---> https://www.facebook.com/daronthefox?fref=ts
No i na YT ^^ ----> https://www.youtube.com/user/daronfox